Jak zejść z handicapu 16 do 10? Plan, który naprawdę ma sens
Masz handicap około 16 i zaczynasz mieć wrażenie, że kolejne uderzenia nie uciekają już przez brak długości, tylko przez kilka powtarzających się błędów?
To dobry moment, żeby przestać trenować „wszystko po trochu”.
Zejście z handicapu 16 do 10 nie musi oznaczać, że nagle zaczniesz uderzać driverem 280 metrów albo trafiać każdą piłkę idealnie. Dużo częściej chodzi o ograniczenie liczby niepotrzebnych uderzeń.
Gdzie naprawdę uciekają uderzenia?
Golfista z handicapem 16 często potrafi wykonać świetne uderzenie. Problem pojawia się wtedy, gdy obok świetnego uderzenia pojawia się:
- piłka poza fairwayem,
- niepotrzebny hazard,
- trzy putty,
- źle rozegrany approach,
- chip, po którym zostaje trudny putt,
- próba ratowania sytuacji bardzo ryzykownym uderzeniem.
Jeżeli podczas rundy pozbędziesz się kilku takich błędów, wynik może poprawić się szybciej niż po godzinach pracy nad samym swingiem.
1. Driver ma dawać przewagę, a nie problemy
Długi drive wygląda świetnie na karcie wyników, ale sama odległość nie wygrywa rundy.
Jeżeli potrafisz uderzyć driverem daleko, skup się przede wszystkim na powtarzalności.
Lepiej mieć piłkę 20 metrów krótszą, ale na fairwayu, niż szukać jej w krzakach.
Przed każdym tee shotem zadaj sobie jedno pytanie:
„Gdzie jest moje bezpieczne miejsce?”
Dopiero później zastanawiaj się, jak daleko możesz uderzyć.
2. Approach może zrobić większą różnicę niż driver
Przy handicapie 16 warto bardzo dobrze znać swoje realne odległości.
Nie te najlepsze.
Średnie.
Jeżeli z 150 metrów czasami trafiasz na 160, ale czasami na 135, to Twoja „odległość 150” nie jest tak naprawdę 150 metrów.
Zapisuj podczas treningu:
- średnią odległość,
- najkrótsze uderzenie,
- najdłuższe uderzenie,
- rozrzut na lewo i prawo.
Po kilku treningach zaczniesz widzieć swoje prawdziwe liczby.
3. Nie próbuj odzyskiwać każdego uderzenia
To jeden z największych zabójców wyniku.
Piłka w lesie?
Nie zawsze musisz próbować wybić ją 170 metrów między dwoma drzewami.
Czasami najlepszym uderzeniem jest zagranie bezpiecznie na fairway.
Masz +1.
Ale nie masz +3.
Golf to nie konkurs na najbardziej spektakularne uderzenie.
To gra o liczbę uderzeń.
4. Puttowanie — tutaj mogą leżeć darmowe uderzenia
Jeżeli regularnie masz trzy putty, właśnie tutaj warto zacząć.
Nie potrzebujesz kolejnego drogiego sprzętu.
Potrzebujesz powtarzalności.
Ćwicz przede wszystkim:
putty 1–2 metry
oraz
długie putty 8–15 metrów.
Pierwsze uczą trafiania krótkich puttów.
Drugie uczą kontroli odległości.
A właśnie kontrola odległości sprawia, że długi putt nie zamienia się w kolejnego putta z drugiego końca greenu.
5. Zbuduj własny „system gry”
Przed rundą warto mieć prosty plan.
Na tee:
Fairway > maksymalna odległość
Na approach:
Green > flaga
Wokół greenu:
bezpieczne miejsce > idealne miejsce
Na greenie:
kontrola odległości > perfekcyjna linia
To proste zasady, ale pomagają ograniczyć decyzje podejmowane pod wpływem emocji.
Ile naprawdę trzeba poprawić?
Załóżmy, że obecnie robisz około 93 uderzeń.
Nie musisz nagle grać 80.
Spróbuj znaleźć 6–8 uderzeń, które można odzyskać bez poprawiania całego swing’u.
Na przykład:
- 2 mniej penalty,
- 1 mniej trzy-putt,
- 2 lepsze decyzje strategiczne,
- 2 lepsze chipy,
- 1 mniej ryzykowne uderzenie.
I nagle 93 zaczyna wyglądać jak 85.
A wtedy handicap zaczyna reagować.
Najważniejsza zmiana
Jeżeli chcesz zejść z handicapu 16 do 10, nie pytaj po każdej rundzie:
„Co zrobiłem źle?”
Zapytaj:
„Gdzie straciłem najwięcej uderzeń?”
To ogromna różnica.
Bo wtedy zaczynasz trenować nie to, co najbardziej rzuca się w oczy, ale to, co rzeczywiście wpływa na wynik.
Golf4u2 TIP
Przez najbliższe 5 rund zapisuj tylko cztery rzeczy:
Fairway – GIR – putty – penalty.
Nic więcej.
Po pięciu rundach będziesz miał znacznie lepszy obraz swojej gry niż po dziesięciu godzinach przypadkowego treningu na driving range.
A kiedy już wiesz, gdzie uciekają uderzenia, możesz zacząć je odzyskiwać.
Handicap 10 nie zaczyna się od lepszego swingu.
Zaczyna się od mądrzejszej gry.